Średniowiecze

W średniowieczu, na ziemiach polskich (chociaż w sumie nie tylko na ziemiach polskich, ale i w całej europie i na świecie) skóra była jednym z najbardziej podstawowych surowców służących do wyrobu niezwykle dużej ilości rzeczy.

Były to między innymi: odzież, obuwie, uprzęże, wory, sakwy, a także niezwykle liczne części uzbrojenia części uzbrojenia (chociażby tarcze). Skóry stanowiły również cele ozdobne (na przykład jakiś dywanik w pomieszczeniu). Taka formę wyroby skórzane pełnią również w czasach dzisiejszych.

Nie ma się w sumie co dziwić, ponieważ są to bardzo, ale to bardzo piękne rzeczy. Obrońcy praw zwierząt jednak zdecydowanie sprzeciwili by się takiej tezie. Jednak w średniowieczu nikt sobie nie zawracał głowy obrońcami praw zwierząt, bo tych najzwyczajniej w świcie jeszcze nie było. Nikt się nie przejmował dramatem zwierząt. Zwierzę, to zwierzę. Nie trzeba się nad nim za bardzo rozczulać. Na terenie Polski w okresie wczesnofeudalnym ściągana była nawet danina w postaci skór. Przerabiano je później na wszelakie elementy ubioru oraz zbroi.

To jest kolejny dowód na to, że w czasach średniowiecza nikt się nie przejmował zwierzętami. ściągano nawet daninę w postaci skór, więc nie ma mowy o jakiś wyrzutach sumienia z powodu zabijania zwierząt dla skór w tamtych czasach. Jednak faktem jest, że w tamtych czasach skóry ściągane były przede wszystkim z takich zwierząt ja jelenie, dziki, czy żubry. Zwierząt tych było pod dostatkiem, więc ich populacja jakoś szczególnie nie była narażona na działania ludzi związane z zabijaniem zwierząt dla skóry.

Tym bardziej, że skóra była ściągana przy okazji, ponieważ zwierzęta trafiały głównie na stoły jadalne.

Innymi dowodami na to, że skóra była niezwykle ważna w okresie jest fakt, że w tym czasie wykształciło się wiele zawodów specjalizujących się w tworzeniu wyrobów ze skór. Są niemi chociażby tacy rzemieślnicy jak: garbarz, kaletnik, rymarz, siodlarz, szewc oraz wiele innych, których nie tu sensu wymieniać. Jeszcze na koniec w ramach ciekawostki oraz jako ostatni dowód na pozycję skóry w średniowieczu powiem ile znajdowało się cechów w Krakowie oraz w Gdańsku. Otóż w Krakowie mieliśmy aż dziesięć cechów. W Gdańsku nieco mniej, chociaż też sporo.

Było to bowiem dokładnie osiem cechów.